Bo oszuści w sieci stali się zbyt sprytni, żeby radzić sobie z nimi w pojedynkę. SMS o „dopłacie 1,50 zł”, fałszywy link do banku, prośba o BLIK od „wnuczka” – wszystko wygląda coraz bardziej prawdziwie. Ratly to mały szczurek, który węszy zamiast Ciebie i mówi wprost: „nie klikaj, to oszustwo”.
Dla kogo
Dla każdego, kto dostaje podejrzane wiadomości. Najczęściej – dla rodziców i dziadków, którzy chcą sprawdzić SMS, zanim klikną. Ale Ratly pomaga też freelancerom przy weryfikacji klientów, sprzedającym na OLX i wszystkim, którzy nie chcą stracić czujności.
Co robi szczurek
Bierze wiadomość, link albo zrzut ekranu i w kilka sekund mówi, czy to oszustwo. Daje krótkie uzasadnienie po polsku i konkretne kroki: czy klikać, kogo zawiadomić, jak zgłosić.
Czy to darmowe
Tak. Ratly powstało jako projekt społeczny i nie pobiera opłat. Jeśli pomogło Tobie albo komuś bliskiemu, możesz postawić szczurkowi kawę przez Buy Me a Coffee. Każde wsparcie idzie na utrzymanie serwerów i koszt sztucznej inteligencji.
Czy moje dane są bezpieczne
Treści, które wrzucasz, są przetwarzane wyłącznie po to, żeby wydać werdykt. Nie są używane do trenowania sztucznej inteligencji. Hosting odbywa się w Unii Europejskiej. Zawsze możesz usunąć swoją historię albo całe konto. Szczegóły w polityce prywatności.
Jak działa Ratly
1. Wrzucasz treść. SMS, mail, link, zrzut ekranu rozmowy z Messengera – wszystko jedno.
2. Szczurek węszy. Sprawdza domenę w bazie ostrzeżeń CERT Polska, odczytuje stronę i porównuje z typowymi schematami oszustw.
3. Wydaje werdykt w trzech kolorach. Zielony – wygląda bezpiecznie, żółty – uważaj, czerwony – to oszustwo. Każdy werdykt to też konkretne kroki, co dalej zrobić.
4. Końcowa decyzja należy do Ciebie. Ratly to pomocnik, nie wyrocznia. Jeśli coś budzi wątpliwości – zadzwoń do banku z numeru z odwrotu karty, nie z wiadomości.