BLIK „od wnuczka”
Klasyk oszustw w Polsce. Ktoś pisze, że jest z rodziny, ma kłopot i pilnie potrzebuje BLIK. Tak się to rozpoznaje.
2 min czytania
Jak to wygląda
Dostajesz wiadomość z nieznanego numeru. Ktoś podpisuje się „wnuczek”, „córka”, „syn”.
W treści jest awaria, wypadek, areszt albo zgubiony telefon. Zawsze coś nagłego.
Prośba: wyślij BLIK na podany numer, „pilnie, oddam jutro”. Czasem proszą o wpisanie kodu BLIK na podejrzanej stronie.
Dlaczego ludzie się nabierają
Oszust wykorzystuje strach o bliskich. Pod presją czasu trudno trzeźwo myśleć.
Zmiana numeru („zgubiłem telefon”) wyłącza Twoją naturalną kontrolę: nie sprawdzisz, czy to faktycznie ta osoba.
Sumę proszą zwykle nie za dużą (200-2000 zł), żeby nie wzbudzić podejrzeń.
Czerwone flagi
- Numer, którego nie znasz, podpisuje się jako bliska osoba.
- Jest historia o awarii telefonu albo zmianie numeru.
- Prośba o BLIK lub przelew „pilnie, w ciągu godziny”.
- Nie chcą rozmawiać przez telefon, tylko piszą.
Co możesz zrobić
- Zadzwoń do osoby, która rzekomo pisze, na jej STARY numer. Jeśli nie odbiera, zadzwoń do kogoś innego z rodziny.
- Nigdy nie wysyłaj kodu BLIK ani nie wpisuj go na stronie z linku.
- Jeśli się nabrałeś — zgłoś od razu na policję (112) i do banku. Czasem da się zatrzymać przelew.