Fałszywa faktura w mailu
Mail z fakturą do zapłaty albo wezwaniem. Po kliknięciu w PDF instaluje się złośliwy program albo dane lecą do oszusta.
2 min czytania
Jak to wygląda
Mail od „dostawcy energii”, „operatora telefonii”, „działu księgowości”. Załącznik PDF lub link do „dokumentu”.
Kwota brzmi prawdziwie (np. 387,21 zł), termin zapłaty „już minął”.
Po otwarciu pliku ekran prosi o włączenie makr (Word) albo loguje Cię na fałszywą stronę banku.
Co rozpoznać
Sprawdź adres nadawcy. Prawdziwa faktura przychodzi z domeny operatora (np. @tauron.pl), nie z @gmail.com czy @ru.
Prawdziwe faktury masz też w panelu klienta operatora. Sprawdź tam, zanim klikniesz w mail.
Pliki .exe, .scr, .iso, .zip „z fakturą” to zawsze pułapka.
Czerwone flagi
- Nadawca z dziwnej domeny (@gmail, @yandex, literówka w domenie firmy).
- Załącznik to .zip, .exe, .scr, .iso albo dokument Office proszący o makra.
- Link prowadzi do bramki płatności na nieznanej domenie.
Co możesz zrobić
- Nie otwieraj załącznika z nieznanego źródła.
- Zaloguj się do panelu klienta operatora i sprawdź, czy faktura tam jest.
- Jeśli otworzyłeś plik i komputer zaczął się dziwnie zachowywać — odłącz go od internetu i poproś kogoś z IT o pomoc.